poniedziałek, 13 października 2008

Miemachi

Kolejna dzielnica Nagasaki, centrum rybołówstwa. Mieści się tutaj centralny targ rybny.
Zdjęcia są z bardziej zacisznej części portu.


Na falochronie i na nabrzeżu kilka rodzin i praktykuje wędkarstwo (nawet nie trzeba nigdzie wypływać). Nawet małe dziewczynki:

A tutaj plac zabaw za plecami (i też stateczek).

czwartek, 9 października 2008

Żniwa

To już październik ale ryż tutaj zbiera sie właśnie teraz. Przed zbiorem, z daleka pola przypominają rzepak:

a z bliska wygląda tak:

zbiór odbywa sie ręcznie:

a potem jeszcze suszy sie na polu:

środa, 8 października 2008

Osamu Shimomura

Dzisiaj od rana wiadomo że jednym z laureatów Nagrody Nobla z chemii jest Osamu Shimomura.
Nagrodę otrzymał wspólnie z Martinem Chalfie i Rogerem Tsienem za odkrycie zielonego białka fluoryzującego. Informacja jest o tyle ciekawa tutaj, że Osamu Shimomura skończył studia właśnie na Uniwersytecie Nagasaki na moim wydziale. Rano kręcili sie nawet reporterzy z TV po okolicy.

po paru dniach pojawiły się już transparenty:

i plakaty w gablotkach:

Wodospady Todoroki

Całkiem niedaleko od Nagasaki, tyle że na odludziu, 7km od najbliższej stacji. Ruch niewielki mimo weekendu i doskonałej pogody. Wodospadów jest kilka, na jednej z rzeczek na Taradeke .

Okolica:

Most wiszący na szlaku turystycznym:

Rzeczka:
Największy wodospad (bardzo głośny) - naprzeciw znajduje się skała, w kształcie amfiteatru, odbijająca dźwięk tak, że wydaje się, że wodospad jest za naszymi plecami, choć stoimy przodem do niego.

wtorek, 7 października 2008

Koty

W Japonii kot przynosi szczęście. Może niekoniecznie żywy ale taki obrazek albo figurka.
Najczęściej właściciele umieszczają je w restauracjach lub sklepach przy wejściu. Taki
zapraszający kotek (maneki-neko) może mieć podniesiona prawą, lewą albo obie łapki.
Jeśli ma podniesioną prawą (z punktu widzenia kota) to przynosi szczęście (ale też są interpretacje że pieniądze) a jeśli lewą to przywoła gości.

Na zdjęciu maneki-neko w restauracji:

Poza takimi symbolicznymi kotkami w Nagasaki jest mnóstwo prawdziwych kotów.
Jedne dzikie inne oswojone. Tutaj dwa, które mieszkają przy akademiku:

tutaj koty w kampusie:

i taki nietypowo ubarwiony na jednym z osiedli:

Według mojej koleżanki jest ich tyle bo ludzie je lubią i nawet by je trzymali w domu
tylko zazwyczaj nie wolno wiec zostawiają im jedzenie a one sobie gdzieś legalnie mieszkają
i się rozmnażają.

niedziela, 5 października 2008

JR-podróże

Koleje japońskie są chyba najtańszym środkiem transportu (jak na Japonię).
Pociągów jest dość dużo więc łatwo się poruszać nie zwracając specjalnie uwagi na
rozkład jazdy. Bilety na pociągi lokalne kupuje sie w automacie:

Automat przyjmuje i monety i banknoty.
Trzeba tylko wybrać cenę biletu albo stacje docelową i ewentualnie rodzaj biletu (dziecko, dorosły i dziecko, w jedną albo w dwie strony itp.). Nie ma rozróżnienia 1 i 2 klasy.
Cenę biletu można wyszukać na takiej tablicy:

Rozkład jazdy zazwyczaj wygląda tak:

Na większych stacjach nazwy są tez podane w zapisie łacińskim (ale objaśnienia już nie).
Mając już bilet trzeba przejść przez bramkę (pierwsza kontrola posiadania biletu)

wsiąść do właściwego pociągu...

W środku pociągi podmiejskie wyglądają tak (czystko i wygodnie, oczywiście klimatyzacja):
Przy oknach nie ma stoliczków jak u nas, za to jest jakby parapet o szerokości dłoni.


a tak w IC (podłoga jest drewniana)

Druga kontrola biletu jest na stacji docelowej przy wyjściu z peronu, czasem sprawdzają bilety w pociągu. Na peronach też maja "kioski".
Napisy z nazwami stacji na peronach są podawane w kanji, hiraganie i w zapisie łacińskim.

Co ciekawe na kolei chyba wymagają od pracowników znajomości angielskiego bo wszyscy kasjerzy i konduktorzy z jakimi miałem okazje rozmawiać mówili całkiem nieźle i bez problemu
uzyskiwałem potrzebne informacje. Są więc na lepszym poziomie niż np. pracownicy banków, poczty, czy studenci wyższych uczelni. W sumie to logiczne, przeciętny obcokrajowiec tutaj to turysta, więc korzysta raczej z usług kolei a nie poczty czy banków wiec po co wymagać znajomości angielskiego od pracowników.

czwartek, 2 października 2008

Unzen

Pierwszy park narodowy w Japonii. Główne atrakcje to czynny wulkan i uzdrowisko.

W centrum miasteczka są gorące źródła, wszędzie czuć zapach siarkowodoru.


A to parę widoczków ze szlaku - Isahaya i na horyzoncie Nagasaki.

Kolejka linowa a w tle Heisei-Shinzan (1499 m).

Unzen-spa (czyli po naszemu chyba Unzen-Zdrój)

Isahaya i góra Kyougedake (1076 m)

Shimabara (jeśli powiększyć zdjęcie to widać muzeum opisane poprzednio)
Po drugiej stronie zatoki Kumamoto.

Pamiątką pobytu w okolicy rodziny cesarskiej:

Heisei-Shinzan z bliska: