poniedziałek, 23 marca 2009
Huis Ten Bosch
Tylko 60 km od Nagasaki i jesteśmy w Holandii.
tutaj już sezon tulipanów powoli się kończy
Iluzja jest doskonała więc jak ktoś chce zobaczyć jak wygląda europejskie miasteczko nie musi się nawet ruszać z Japonii. Chociaż trzeba przyznać że japońska wersja jest nawet lepsza od oryginału.

No i kto by pomyślał że to zdjęcie zrobione w Japonii?
W tym tygodniu pełnia kwitnienia wiśni:
Można sobie zjeść obiad nad kanałem zupełnie jak w europie (w Nagasaki praktycznie nie ma "ogródków" przed restauracjami)
Parki są bardzo ładne, można sobie nawet wybrać styl jaki nam odpowiada:


No i na koniec wyjaśnienie - to wszystko jest jednym wielkim parkiem rozrywki wybudowanym chyba w 1994 roku. Jest tutaj kilka hoteli, domki do wynajęcia, restauracje, muzea, sklepy, pałace ślubów, centrum konferencyjne, przystań jachtowa... co kto chce. U nas buduje się Disneyland albo wesołe miasteczko itd. a w Japonii sobie wybudowali holenderskie miasteczko.
niedziela, 22 marca 2009
Arita
Niewielkie miasteczko w prefekturze Saga. Jeden z ośrodków produkcji porcelany.
Poza miastem znajduje się kopia małego niemieckiego miasteczka z XVIII wieku oraz rekonstrukcja pałacu Zwinger.
Kto widział oryginał w Dreźnie może ocenić czy jest to dobra imitacja.

fragment parku
A tutaj tradycyjne japońskie wnętrze w muzeum ceramiki.
Poza miastem znajduje się kopia małego niemieckiego miasteczka z XVIII wieku oraz rekonstrukcja pałacu Zwinger.
środa, 18 marca 2009
Rejs
niedziela, 15 marca 2009
Hashima
Hashima to nazwa geograficzna wyspy 15 km of portu w Nagasaki. Statkiem płynie się tam prawie godzinę. Nazwa potoczna to Gunkanjima czyli wyspa-pancernik. Przez niecałe sto lat wyspa była zamieszkała. Od 1974 gdy zamknięto tamtejszą kopalnię węgla wszyscy mieszkańcy wyjechali. Wyspa jest niewielka (160 x 480 metrów) ale w 1960 roku mieszkało tam 5267 osób co daje najwyższą gęstość zaludnienia kiedykolwiek zanotowaną na świecie (1327 osób na hektar w części mieszkalnej). Na wyspę jest zakaz wstępu ale prowadzone są prace w celu udostępnienia wyspy dla zwiedzających.





świątynia:
po lewej to szkoła:
Jak widać wszystko powoli się rozsypuje, pomimo tego że cała wyspa jest otoczona murem a wszystkie budynki są ze zbrojonego betonu. Ale nie ma się czemu dziwić skoro w czasie sztormu wygląda to tak:
http://gunkan-jima.com/gunkan.htm
http://hashima.webs.com/
http://www.uwosh.edu/home_pages/faculty_staff/earns/hashima.html
http://www.japanprobe.com/?p=65
http://www.easterwood.org/hmmn/?p=68
http://en.wikipedia.org/wiki/Gunkan-jima


http://gunkan-jima.com/gunkan.htmhttp://hashima.webs.com/
http://www.uwosh.edu/home_pages/faculty_staff/earns/hashima.html
http://www.japanprobe.com/?p=65
http://www.easterwood.org/hmmn/?p=68
http://en.wikipedia.org/wiki/Gunkan-jima
wtorek, 10 marca 2009
Takashima
Kolejna wysepka będąca częścią Nagasaki, za to bardzo ciekawa. Promem płynie się prawie 30 minut (15 km od centrum) z przystankiem na Ioujimie, więc jest to już dość daleko. Niewiele osób poza sezonem tu zagląda poza wędkarzami. W lecie przyjeżdża się tu ze względu na tę plażę:
Takushima jest bardzo mała - tylko 1,3 km kwadratowego, na stale mieszka tutaj około 800 osób. Jest to najmniejsza dzielnica w całej Japonii. Nie jest to jedyne "naj". Była tutaj pierwsza nowoczesna kopalnia węgla w Japonii a w XIX wieku firma Mitsubishi zaczynała tutaj swoją działalność. W zasadzie cała historia wyspy toczy się wokół Mitsubishi i węgla. W rekordowym 1965 wydobyto tutaj 1,2 mln ton. W 1960 odnotowano rekordową liczbę mieszkańców - 20983.
Od tamtej pory liczba ludności systematycznie spadała. W 1986 zamknięto kopalnie (w ostatnim roku wydobyto tylko 0,3 mln ton, liczba mieszkańców wynosiła 6000) i wyspa zaczęła się wyludniać na dobre - spadek liczby ludności 95% w 35 lat. Wraz z odejściem większości górników wyprowadzali się i inni. Zamknięto szkolę średnią, inne instytucje ograniczały działalność. Podejmowano różne próby odbudowania "rynku pracy" ale niezbyt udane. Była hodowla ryb ale w czasie tajfunu wszystkie uciekły. Pojawiła się też fabryka pościeli ale przynosiła straty. Obecnie hoduje się pomidory ale w mniejszej skali niż na początku. Pewne znaczenie w sezonie ma rekreacja. Z sukcesów - udała się całkiem nieźle rekultywacja terenu po dawnej kopalni.
Tak wygląda port (jest to w zasadzie centrum wyspy)
tutaj była kopalnia a teraz jest boisko i park:

Pusty plac to dawne tereny kopalni, osiedle zostało ale biorąc pod uwagę że ubyło mieszkańców to większość mieszkań jest zbędna:
więc bloki wyglądają dziwnie. Mieli nawet basen osiedlowy w czasach świetności.
Przeciwległa cześć wyspy (po prawej zaciszne osiedle widmo):
tutaj chyba mieszkała średnia kadra a teraz na całym osiedlu (4 bloki) są chyba 4 zasiedlone mieszkania!
Pusto, cicho, ludzi prawie nie spotkałem.
Od tamtej pory liczba ludności systematycznie spadała. W 1986 zamknięto kopalnie (w ostatnim roku wydobyto tylko 0,3 mln ton, liczba mieszkańców wynosiła 6000) i wyspa zaczęła się wyludniać na dobre - spadek liczby ludności 95% w 35 lat. Wraz z odejściem większości górników wyprowadzali się i inni. Zamknięto szkolę średnią, inne instytucje ograniczały działalność. Podejmowano różne próby odbudowania "rynku pracy" ale niezbyt udane. Była hodowla ryb ale w czasie tajfunu wszystkie uciekły. Pojawiła się też fabryka pościeli ale przynosiła straty. Obecnie hoduje się pomidory ale w mniejszej skali niż na początku. Pewne znaczenie w sezonie ma rekreacja. Z sukcesów - udała się całkiem nieźle rekultywacja terenu po dawnej kopalni.
Tak wygląda port (jest to w zasadzie centrum wyspy)
poniedziałek, 9 marca 2009
Wakkamon
Festiwal Młodzieży i Tańca. Okazja dla wszystkich formacji aby się zaprezentować publicznie.
Oczywiście dodatkowo można było spróbować potraw z innych krajów (w tym roku Tajlandia, Korea, Indie). Był jeszcze pchli targ i loteria. W sumie prezentowało się około 40 zespołów, czyli całkiem sporo jak na jedną prefekturę.
Dzieci są oswajane ze sceną od małego:
trochę hawajskich rytmów (oczywiście na boso - tradycyjnie, a było może z 15 stopni):
kubańskich:
no i oczywiście tradycyjne rytmy japońskie:
Oczywiście dodatkowo można było spróbować potraw z innych krajów (w tym roku Tajlandia, Korea, Indie). Był jeszcze pchli targ i loteria. W sumie prezentowało się około 40 zespołów, czyli całkiem sporo jak na jedną prefekturę.
poniedziałek, 2 marca 2009
Hachiro-dake
Ostatnia niedziela była prawdziwie wiosenna, więc wybrałem się na dłuższą górską wycieczkę.
Zazwyczaj w górach jest raczej pustawo ale tym razem spotkałem trzy duże grupy i kilka rodzin.
W Polsce w górach spotyka się najczęściej ludzi młodych a tutaj praktycznie sami emeryci, ewentualnie małżeństwa z dziećmi.
Widok z Hachiro-dake:

i parę zdjęć ze szlaku:


Zazwyczaj w górach jest raczej pustawo ale tym razem spotkałem trzy duże grupy i kilka rodzin.
W Polsce w górach spotyka się najczęściej ludzi młodych a tutaj praktycznie sami emeryci, ewentualnie małżeństwa z dziećmi.
Widok z Hachiro-dake:

i parę zdjęć ze szlaku:
Subskrybuj:
Posty (Atom)